Środa, 19 , 2015

Korzystaj, abyś dojechał

Od pierwszych lat motoryzacji konstruktorzy samochodów starają się nieustannie poprawiać bezpieczeństwo podróżujących. Przed II wojną światową w samochodach pojawiły się hydrauliczne hamulce i mechaniczne wycieraczki. Rzecz, w tamtych czasach, wcale nie taka oczywista...

Pierwsze dziesięciolecia po II wojnie światowej to wprowadzenie do samochodów bezpiecznej, łamanej kolumny kierownicy, klejonych szyb i kontrolowanych stref zgniotu. Pierwszy raz zastosowano je w Mercedesach w 110 i w 111 w 1959 roku. W tym samym roku Volvo wprowadziło pierwszy na świecie samochód, który fabrycznie wyposażono w trzypunktowe pasy bezpieczeństwa. Niecałe dwadzieścia lat później, w 1978 roku, zadebiutował ABS. Chwilę po nim Mercedes zastosował w najwyższym typoszeregu „S” poduszkę powietrzną. Z kolei przełom XX i XXI wieku to rewolucja teleinformatyczna i złote czasy designu, które owocują co roku kolejnymi ważnymi rozwiązaniami, podnoszącymi bezpieczeństwo podróżujących: bezpieczne mocowania ISOFIX do fotelików dziecięcych, zaawansowane systemy mocowań rowerów, inteligentne światła drogowe wycinające snop światła i zapobiegające oślepianiu, doświetlanie zakrętów, system ostrzegający przy gwałtownym hamowaniu, zaawansowane systemy kontroli trakcji, inteligentny napęd na obie osie, zawór odcinający dopływ paliwa w przypadku kolizji, wielosferowa klimatyzacja, aktywny tempomat z radarem i systemem automatycznego hamowania, system detekcji przekroczenia linii granicznych na drodze, system ostrzegający o pojazdach znajdujących się w martwych polach; czy wreszcie wprowadzony niedawno przez Volvo, skomplikowany system aktywnej ochrony pieszego, w skład którego wchodzą: kamery, radar, światła, skomplikowany procesor i hamulce.

Czegoś nie wymieniłem? Oczywiście! Współczesne samochody naszpikowane są dziesiątkami rozwiązań poprawiających nasze bezpieczeństwo. Czy jednak potrafimy z nich korzystać? Czy nie jest to trochę tak, że wiele z nich zwalnia nas z prawidłowego prowadzenia samochodu i związanej z tym czujności? Czy współczesny kierowca jadący samochodem „najnowszej generacji” nie tyle prowadzi pojazd, co jest w nim coraz częściej wieziony; a co za tym idzie, w sytuacjach skrajnych nie potrafi sobie poradzić?
 
Zastanówmy się, w jaki sposób korzystamy z tych wszystkich dobrodziejstw techniki. Nawet tych podstawowych. Nadal można spotkać się z opinią, że poduszka powietrzna zastępuje pas bezpieczeństwa. Tymczasem przy niezapiętych pasach poduszka może być bardzo niebezpieczna. Napełniający się gazem airbag rozwija się z prędkością ok. 300 km/h! Jeżeli nie zapniemy pasów i dojdzie do zderzenia, ciało kierowcy lub pasażera uderzy w wybuchającą w ułamku sekundy poduszkę.
 
W samochodach z poduszkami, pasy należy bezwzględnie zapinać i co należy podkreślić- zapinać POPRAWNIE. Systemy bezpieczeństwa biernego, takie jak pasy bezpieczeństwa z napinaczami, poduszki powietrzne czy zagłówki, mające na celu zmniejszenie do minimum skutków zdarzenia drogowego z punktu widzenia pasażerów pojazdu, są skuteczne tylko w przypadku prawidłowego ich stosowania. Pasy bezpieczeństwa powinny ściśle przylegać na kościach biodrowych, przebiegać przez środek barku tak, aby nie dotykały szyi oraz nie zsunęły się z ramienia a także nie mogą być skręcone, aby system napinania pasów mógł prawidłowo zadziałać przytrzymując nas w fotelu w momencie uderzenia a następnie odpuszczając.
 
Kolejny klasyk, którego obecność w samochodzie uwarunkowana jest przepisami – ABS. Kto wie, jak z niego właściwie korzystać? Kto ćwiczył manewr omijania przeszkody na śliskiej nawierzchni z uruchomionym hamowaniem pulsacyjnym? Kto powtarza to proste ćwiczenie co roku wraz z nadejściem zimy?
 
Następne oczywiste dobrodziejstwo – czujnik deszczu. Automatycznie włączające się wycieraczki wymagają dużej uwagi poświęconej jakości piór, które trzeba regularnie wymieniać, aby nie mazały ograniczając widoczność i nie niszczyły szyby. Odpowiedzmy sobie na pytanie, ile razy zaoszczędziliśmy na zakupie na gorszej jakości pióra. Ile razy zapomnieliśmy także uzupełnić płyn w zbiornicy spryskiwacza lub zastosowaliśmy środek niewłaściwej jakości.
 
Automatyczna klimatyzacja, czyli następny współczesny standard. Rozwiązanie, które w oczywisty sposób poprawia bezpieczeństwo, optymalizując temperaturę wnętrza. Czy na pewno? Podczas upałów większość kierowców nie tyle optymalizuje temperaturę, ale drastycznie ją obniża, narażając się - zwłaszcza po wyjściu z auta - na wstrząs spowodowany nagłą różnicą temperatur.
 
Bagażniki na rowery. Nowoczesne, łatwe w montażu i bezpieczne, ale mające swoje ograniczenia. Choćby związane z prędkością. Specjaliści radzą, aby przewożąc rower na dachu samochodu nie przekraczać 100 km/h. Prędkość wynoszącą 120 km/h uważa się za graniczną. Popatrzmy latem na autostradę. Jak wielu kierowców przekracza granicę bezpieczeństwa? Jak wielu pamięta o unikaniu podczas przewozu rowerów gwałtownego hamowania i skręcania? Jak często sprawdza pewność mocowania rowerów?
 
Automatyczny asystent parkowania. Wielu prowadzących pojazdy posiadających tę innowację uważa, że dzięki temu mogą być zwolnieni z koncentracji podczas parkowania. Tymczasem asystent parkowania nie działa we wszystkich (specyficznych) warunkach.
 
Niewielka szkoda parkingowa to nic w porównaniu z konsekwencjami, jakie może spowodować „ten jeden raz”, kiedy nie zadziała system ostrzegania o pojeździe w martwym polu czy aktywny tempomat. Tymczasem coraz częściej spotyka się, również na autostradach, albo drogach szybkiego ruchu osoby, które korzystając z elektronicznych systemów prowadzenia pojazdu przeglądają smartfona czy nawet czytają gazetę.
 
Według danych Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, reakcja kierowcy na pojawienie się przeszkody przed jego autem i wciśnięcie pedału hamulca to 0,8-1 s. Do tego trzeba doliczyć 0,3-0,4 s. na zadziałanie układu hamulcowego. W tym czasie samochód jadący ze stałą prędkością przejeżdża dystans:
• przy 30 km/h - 10,8-11,7 m,
• przy 50 km/h - 15,3-19,4 m,
• przy 70 km/h - 21,4-27,2 m,
• przy 90 km/h - 27,5-35 m,
• przy 110 km/h - 33,6-42,8 m,
• przy 130 km/h - 39,7-50,5 m,
• przy 150 km/h - 45,8-58,3 m.
 
Dystans rośnie, jeżeli kierowca jest zmęczony, czy też rozproszony. Do tego musimy dodać drogę hamowania:
• przy 30 km/h - ok. 5 m,
• przy 50 km/h - ok. 13 m,
• przy 70 km/h - ok. 25 m,
• przy 90 km/h - ok. 42 m,
• przy 110 km/h - ok. 62 m,
• przy 130 km/h - ok. 87 m,
• przy 150 km/h - ok. 116 m.
 
Szybkie sumowanie i okazuje się, że przy prędkości 30 km/h zatrzymamy się po około 17 metrach. Przy prędkości 70 km/h po 52 metrach a przy 90 km/h po 80 metrach. „Bezpieczne” autostradowe 130 km/h to zaś aż 140 metrów!
 
Im większa liczba systemów zabezpieczających kierowcę i wyręczających go, tym większa pewność siebie u prowadzącego, mniejsza koncentracja i – coraz częściej – spadek umiejętności radzenia sobie w sytuacjach ekstremalnych, na które nie jesteśmy przygotowani. Dlatego ważne jest, aby każdy kierowca posiadał odpowiednią wiedzę i świadomość, jak korzystać z tych dobrodziejstw techniki, bo nawet najbardziej wyrafinowana elektronika nie zastąpi naszego rozumu i umiejętności. Jak pokazują badania1 prowadzone w 2015 r. przez Krajowe Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego na stacjach paliw LOTOS podczas realizowanej kampanii „Mistrzowie w pasach”, najprostsze zabezpieczenia nie są wykorzystywane na tyle, by maksymalnie poprawiały nasze bezpieczeństwo. Większość z nas zapina pasy, ale niewiele osób pamięta o prawidłowym ich ułożeniu, a niektórzy nawet celowo zmieniają ułożenie pasa (np. pod pachę czy powyżej brzucha) co może być bardzo niebezpieczne nawet przy mocniejszym hamowaniu. Jeszcze bardziej zastanawiające jest dlaczego nie zabezpieczamy właściwie najmłodszych pasażerów, którzy są całkowicie zależni od nas. Kupujemy foteliki, wozimy je w samochodzie, ale nie zwracamy uwagi na instrukcje montażu ani zalecenia co do zapięcia naszego dziecka. Dlaczego kupujemy samochody z dziesiątkami systemów bezpieczeństwa, a nie przypinamy prawidłowo dziecka?
 
Czy chodzi o to, by zabezpieczenia tylko posiadać, czy jednak powinny realnie służyć efektywności bezpieczeństwa nas samych i naszych najbliższych?
 
1 badania przeprowadzono od kwietnia do sierpnia 2015r. w 22 miejscowościach: duże i mniejsze miasta oraz 2 ośrodki na autostradach; wśród osób kierujących, pasażerów oraz towarzyszących im w samochodach dzieciach
 
 
Wróć ...